Makijaż.
Zapomniałam, że była to metamorfoza z hasłem i, że zapiszę jej wynik. Więc z mojego zapominalstwa (i z tego, że wciąż marzę o niebieskich migdałach) makijażu "przed" nie będzie. Przepraszam.
Po:

Mimo, że te oczy trudno się maluje, efekt końcowy jest bardzo ładny. Zewnętrzne kąciki pomalowałam czarną kredką i fioletowym cieniem, a wewnętrzne różowym. Usta są w tych samych kolorach. Ogólnie zamiar był inny, ale wyszło tak jak wyszło. Poliki zostały delikatnie pomalowane pudrem koloru czerwonego.
Ubranie.
Przed:

Niby jest prosto i nie za ciekawie, ale nie brzydko. Kurtka pasuje do spodni, a strój kąpielowy efektownie przypomina bluzkę Lubię te buty.
6,5/10
Po.

Tak, Kasia-Lizak zmieniła fryzurę. No więc na początku wzięłam sukienkę ładnym gorsetem bez ramiączek. Ze względu na czarne kokardki pod spód dałam zwykłą białą bluzkę na ramiączkach, a pod nią piękna krótką sukienkę z voile, której rękawy bardzo ładnie się prezentowały w całej stylizacji. Żadne buty mi nie pasowały, ale wybrałam te.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz